piątek, 21 kwietnia 2017

"SEKRETY KSIĘŻNICZKI" JEAN SASSON

„ …przecież nie potrzebuję nieskończenie wielu drogich strojów, 
a biżuteria już mnie nie pociąga…”

Nawet wysoko urodzone i bajecznie bogate saudyjskie księżniczki posiadają dobre serca i z ogromnym zaangażowaniem pomagają ubogim, cierpiącym oraz niesprawiedliwie skazanym ludziom w krajach arabskich. Nie tylko przeznaczając na to spore fundusze, które dla nich są niewielkimi kwotami, ale również osobiście niosąc pomoc z pełnym oddaniem i współczuciem. Księżniczka Sułtana Al. Su’ud po raz kolejny zdradza światu strząsające sekrety swojego kraju. 

”Zdaję sobie sprawę, że żyję w świecie wielkiej obfitości, ale prawdę mówiąc, prócz jedzenia i schronienia potrzebuję tylko tyle, by zapewnić dzieciom i wnukom bezpieczeństwo…”

Uwielbiam tematykę związaną z kulturą krajów Bliskiego Wschodu, a tym bardziej jeśli takowe pozycje mają mocny przekaz. „Sekrety księżniczki” to powieść właśnie z tej grupy. Nie spodziewajcie się zwykłej historyjki o bogatej i rozpieszczonej księżniczce, wydającej krocie na ciuchy i zabiegi upiększające, czy pomiatającej służącymi. To przede wszystkim przepiękne, wzruszające i prawdziwe wyznania kobiety, która jest oddaną matką, babką i żoną, a także mocno wspierającą różne cele charytatywne i fundacje humanitarne. Aż ciężko uwierzyć, że na świecie istnieją jeszcze osoby rodzin królewskich, które bezinteresownie i aktywnie działają na rzecz pokrzywdzonych ludzi. Takie persony należy podziwiać i brać z nich przykład, bo nadal spora część społeczeństwa (często dobrze nam znanego) nie odda nawet złamanego grosza na ubogie dzieci czy chore kobiety. 

Niektórym może się wydawać, że opisana historia Sułtany jest na pokaz, tylko pod publiczkę, a w realnym świecie jest wredną i zachłanną osobą. Jednak moim zdaniem wcale tak nie jest. Księżniczka bardzo dużo ryzykuje ukazując wady swojej ojczyzny, za które mogłaby nie tylko stracić swój status, ale zostać skazana na więzienie, potępienie i chłostę. Nasza bohaterka praktycznie od samego początku książki przedstawia historię dwóch dzielnych kobiet, które niosą dramatyczny bagaż doświadczeń z młodych lat, a obecnie walczą o równouprawnienie i sprawiedliwość.

„Italia jest kobietą takiego rodzaju, że potrafiłaby złapać bombę w zęby i odrzucić ją pilotowi.”

Poznajemy też losy jej dwóch córek księżniczki Sułtany, które wspierają obóz dla uchodźców oraz biorąc czynny udział w akcji pomocy kobietom oblanych kwasem. Te wszystkie historie są wstrząsające, a nawet szokujące, co tylko jeszcze bardziej wzmacnia odbiór czytanej książki. 

Strona po stronie poznajemy coraz to więcej bulwersujących losów zgwałconych kilkuletnich dziewczynek oddanych w ręce bestialnych mężów lub maltretowanych kobiet, które oddały się zdrady poprzez rozmowę z innym mężczyzną. Takie sytuacje u nas w kraju i sąsiednich państwach Europy wydają się być zdarzeniami wręcz nierealnymi, kiedy to na wschodzie krzywdzenie, przez męskich członków rodziny, kobiet i dziewczynek jest na porządku dziennym. 

„Dziewczynki wychowuje się w taki sposób, że są zbyt przestraszone, by otwarcie się wypowiadać niezależnie od tego, jakiego cielesnego bestialstwa dopuszczają się mężczyźni.”

W Arabii Saudyjskiej nawet takie proste codzienne czynności jak rozpoczęcie edukacji, wyjście z koleżankami czy zrobienie zakupów wymaga zgody mężczyzny. Prowadzenie samochodu przez przedstawicielkę płci pięknej nawet nie przeszłoby nikomu przez myśl, a spotkanie przy kawie ze znajomym mężczyzną może przynieść kobiecie nawet śmierć. Jednak nie tylko panie mogą okryć się hańbą, niezależne osobniki płci „brzydszej” wyrażając swoje opinie (często bardzo trafne), tym bardziej przedstawiając je w Internecie, mogą „zagrażać” krajowi, a tym samym siebie skazując automatycznie na srogie kary cielesne czy więzienie. Wolność słowa w krajach arabskich to zdrada dla ojczyzny. Jednak jeśli jakieś informacje i tak przeciekną chociażby do prasy zachodniej, to rząd zrobi wszystko by daną sytuację naprawić, a czasami nawet zmieniając prawo. Rządzący Saudyjczycy bardzo indywidualnie podchodzą do marginalnych spraw, tłumacząc się zasadami Koranu, mimo to czasami naginają swoje przepisy, a nawet je zmieniając, by wyjść na kraj bardziej tolerancyjny i rozwojowy. Nie mniej od ponad 50 lat w prawie arabskim nie wiele zaszło zmian. Na szczęście dzięki odważnym ludziom możemy mieć nadzieję na poprawę sytuacji względem traktowania kobiet i ich córek przez męskich członków rodziny, a także na ulepszenie poziomu edukacji czy zmniejszenie ubóstwa w krajach arabskich.

Jean Sasson ma niesamowity dar przedstawiania emocji i zachowań rodziny królewskiej. Używa wyrafinowanych dialogów, jednocześnie łatwych do zrozumienia i przyswojenia. Pierwsze strony wydają się być nużące, tym bardziej jeśli nie zna się stylu pisarskiego autorki, jednak każda kolejna kartka wciąga czytelnika jeszcze mocniej, aż trudno się oderwać od pochłaniania całej książki na raz. Wiem, że sięgnę niebawem po poprzednią części przygód Sułtany („Łzy księżniczki”), jak również po najnowszy tom sekretnego życia tej dzielnej kobiety ( „W kręgu księżniczki).

Moja ocena: 7/10

Tytuł: Sekrety księżniczki
Autor: Jean Sasson
Gatunek: Literatura faktu, o Islamie
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 391

6 komentarzy:

  1. Trochę trudna tematyka. No i miejsce osadzenia fabuły. Nie znałam autorki, ale zaciekawiłaś mnie swoją recenzją, z chęcią przeczytam.

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, bo pozycja jest warta uwagi. Porusza trudne tematy, ale jest na tyle subtelna, że nie wpadniesz przez nią w depresję :)

      Usuń
  2. Nie przepadam na pozycjami o społecznościach Islamskich. Ta jednak wydaje się nieco inna, niż te wszystkie historie skrzywdzonych kobiet. Jakoś przemawia do mnie względnym obiektywizmem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mimo wszystko ją polubisz :)

      Usuń
  3. Za dużo tego, myślę że to już nie szokuje tylko pisane jest po to aby przynosić zyski :( a szkoda. Wolę jednak ciekawe reportaże

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jedynie zysk otrzymuje autorka, bo nie bohaterka powieści. Ona ma już wystarczająco dużo pieniędzy. Poza tym mocno naraża się w swoim kraju przedstawiając brutalną prawdę. Zresztą nawet jeśli, to jej wyznania otworzą oczy na prawdę nie jednej osobie, nawet jeśli ktoś przy okazji przy tym trochę zarobi, może to pomóc wielu arabskim kobietom i nie tylko.

      Usuń

Jeśli lubisz mojego bloga, to zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :)