niedziela, 9 października 2016

JA, ANIELICA" KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK



Czy diabeł może zostać aniołem? W jaki sposób otrzymać czasowe pozwolenie na pobyt w Piekle? Czy Niebo jest najnudniejszym miejscem w przestworzach? I w jaki sposób zmarli w Niebie przyglądają się żyjącym na Ziemi bliskim? Na te wszystkie pytania znajdziemy odpowiedzi w kolejnej części serii o losach Wiktorii autorstwa Katarzyny Berenik Miszczuk, która znowu w szalony i cholernie kreatywny sposób przedstawiła nam swoją wizję zaświatów, tym razem padło na Niebo.

Naszą małą, była diablicę Wiki poznaliśmy w pierwszym tomie, czyli „Ja, Diablica najpierw umarła, po czym dostała posadę w Piekle, potem wywołała totalny kataklizm na Ziemi, by ponownie pozostać śmiertelniczką i wrócić do swojego mieszkanka w Warszawie i do Piotrusia, którego darzyła niemałym uczuciem. Jednak piekielnie przystojny Beleth nie mógł się pogodzić z odejściem seksownej diablicy, więc zdobył jabłuszko dające moce i niczym wąż kusiciel, namówił nic niepamiętającą dziewczynę posiadającą Iskrę Bożą, na zjedzenie „potężnego” owoca, które przywróciło jej wszechmoc. I takim oto sposobem, Beleth rozbił jej nareszcie szczęśliwy związek z trochę ciapowatym Piotrusiem. Dziewczyna dzięki diabelskim mocom odzyskała pamięć, którą jej wymazano po zesłaniu z powrotem na Ziemię, i co najważniejsze, mogła znowu podróżować do kochanych piekielnych zaświatów. Jednak zapewnienia diabełka o uczuciu do niej, nie dawały jej spokoju. Wiedziała, że oddanie jej mocy spowodowane jest jeszcze innym powodem, ale jakim? Czyżby Azazel miał znowu jakiś ambitny plan obalenia rządów? Tym razem jednak ten podły intrygant- diabeł, chciał czegoś innego. Pragnął zostać Archaniołem, no dobra, może tylko aniołem na początek. Jednak w tym celu brakowało mu skrzydeł, a w tym pomóc mu mogła tylko Wiki. Skoro Azazel nie miał zbyt niecnych planów, to na pewno znajdzie się ktoś inny, kto będzie chciał sprawować władzę nad Arkadiami. I czy tym razem siła byłej diablicy okaże się wystarczająca w walce ze złem?

Drugi tom powieści okazał się równie dobry, co poprzedni. Akcja jednak nie toczy się w Piekle, a w Niebie. A wszystko zacznie się od Wiki, bo tam gdzie Wiktoria, tam kłopoty. Kto by pomyślał, że zwykła dziewczyna może siać takie zamieszanie? 

Pisałam w poprzedniej recenzji o ciekawych, pełnych humoru postaciach, tym razem jest jeszcze lepiej i jeszcze więcej momentów do śmiechu. Poznajemy osobniki takie jak Anioła Poronioni Moroni, Diablicę Philis- Syfilis, Putto z opadającymi gaciami, Świętego Piotra uwielbiającego grę w golfa oraz rodziców Wiki. Odnoszę tym samym wrażenie, że im dłużej czytam przygody Wiki, tym więcej kreatywnych i zaskakujących sytuacji spotykam. Tylko skąd autorka czerpie na to pomysły? 

Wszystko jest dopracowane na ostatni guzik, intrygi, zasadzki, plany, dosłownie wszystko. Im więcej dostawałam odpowiedzi, tym więcej rodziło się pytań w mojej głowie. Ale jak to? A tak to, że nie ma tam niedomówień, czy miejsca na żadne insynuacje, aż trudno przewidzieć zakończenie. To dobrze, bo nie spodziewałam się niczego innego. Jeśli spodobał się Wam pierwszy tom, to ten „Ja, Anielica” także musicie poznać, albo niech Was piekło pochłonie!

Moja ocena 6/6

Tytuł: Ja, Anielica
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Gatunek: Paranormal romance, Fantasy, Dla młodzieży
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 278

* Ja, Diablica  ** Ja, Anielica  ***  Ja, potępiona 

4 komentarze:

  1. Naprawdę taka dobra? To ja się chętnie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra, w swoim gatunku oczywiście :)

      Usuń
  2. O aż jestem zaskoczona, że jeszcze nie obserwowałam Twojego bloga xD No nic, naprawiłam :D
    Na tę trylogię czaję się już od jakiegoś czasu, to takie moje małe światełko w tunelu dla polskich autorów, za którymi zwyczajnie nie przepadam, po Twojej recenzji jeszcze bardziej w to uwierzyłam!
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się nawróciłaś ;p Taki żarcik ;p
      Co do trylogii, to jest zabawna i bardzo relaksująca. Choć to nadal tylko młodzieżówka :)

      Usuń

Jeśli lubisz mojego bloga, to zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :)