
Nie tak całkiem dawno temu miałam ogromną przyjemność przeczytać moją pierwsza książkę Roberty Gately „Szminka w Afganistanie”, która dosłownie powaliła mnie na kolana. Od razu wiedziałam, że muszę sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. Była nią „Bransoleta”. Sądząc po opisie, wyobrażałam sobie bardzo zbliżoną historię młodej kobiety, która wyjeżdża do kraju targanego wojną i poświęca się dla dobra ogółu. Myślałam, że opowieść o dzielnej pielęgniarce znowu mnie zaskoczy i wywrze jakieś emocje. Jednak bardzo się myliłam.






